
O czym myślisz słysząc słowo "design"? O dużych markach, dużych cenach i "wielkich" ludziach? Coraz większe rzesze projektantów zaczynają jednak skupiać się nad produktami dla najmłodszych, w myśl zasady:
"czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci".
Innymi słowy: warto od najmłodszych lat zachęcać konsumenta do otaczania się designerskimi przedmiotami. Ale co to są te designerskie przedmioty? Design to w zasadzie po prostu wzornictwo przemysłowe. Wszystko, czego używamy, zostało zaprojektowane, każde łóżko, stół, komputer, lalka. Po polsku jednak słowo „designerski” to coś więcej niż „zaprojektowany”. „Designerski” oderwał się od swojego pierwotnego znaczenia i na poły zaczął żyć własnym życiem. To ekskluzywny, w pewnym sensie niszowy i luksusowy. Taki, którego nie mają wszyscy, taki, który jest inny, oryginalny, niepowtarzalny, pomysłowy, ale i funkcjonalny. Zaprojektowany, ale jak!
W Polsce dziecięcy design nadal raczkuje. Zabawki czy ubranka zaprojektowane oryginalnie i z pomysłem specjalnie dla maluchów, to wciąż rzadkość. Można jednak znaleźć kilka wartych odnotowania projektów, jak na przykład strona naturalkids.pl, projekt młodej mamy i wielbicielki luksusowych dóbr. Można tam znaleźć nie tylko ubranka, ale i akcesoria i meble. Wszystko modne, pomysłowe, oryginalne, a co więcej, organiczne (tekturowa kołyska, bluzeczki z certyfikowanej bawełny itp.). Warto wspomnieć też o kilkorgu projektantach, którzy dostrzegają małego odbiorcę (choć patrząc na ich projekty, mogłyby się one znaleźć i w „dorosłym” pokoju...), jak np. Piotr Stolarski.
Na Zachodzie, w USA, Japonii, czy mekce designu Skandynawii, oryginalne i pomysłowe meble i zabawki nie są już tak rzadkim zjawiskiem. Kanadyjskie projekty Judsona Beaumont przypominają meble z Alicji w Krainie Czarów i wzbudzają zachwyt dzieci i rodziców. Z kolei Pigmee oferuje wybór uroczych szmacianych lalek, a raczej gałgankowych dzieł sztuki. Trudno stwierdzić, czy są one lalką czy „lalkiem”, nie mają ani płci, ani twarzy, trudno powiedzieć też czy przypominają bardziej ludzi czy zwierzęta. Mogą więc pobudzać kreatywność i wyobraźnię dziecka, mogą być tym, czym malec zapragnie, by były. Zabawki powstają w limitowanych kolekcjach. Bogactwo pomysłów zagranicznych projektantów nie zna granic, długo można wymieniać liczne, ciekawe projekty.
Czy design dla maluchów może być opłacalny? Na pewno tak. Świadczy o tym choćby coraz większa liczba powstających sklepów internetowych, stacjonarnych, show roomów, blogów o tej tematyce. Wielu jest rodziców, którzy sami otaczając się niebanalnymi przedmiotami, pragną tego samego dla swoich dzieci. Nie chcą mieć różowej komnaty księżniczki, a nowoczesny pokój dla dziecka w czerni i bieli i poszukują rozwiązań oryginalnych i funkcjonalnych. Niewątpliwie projekty te to również inwestycja w konsumenta. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć że maluch przyzwyczajony do pomysłowych i niepowtarzalnych rozwiązań, będzie wybierał je też już jako dorosły człowiek.

Patrycja Giurko - tworzyła strategię marek Jupi i Jupik na rynek: Polski, Czech, Słowacji oraz Węgier. Teraz w Hoop Polska odpowiada za kluczowe kategorie brandów, takich jak: Hoop Cola, Jupik, Jupi.
Z Panią Patrycją rozmawiamy o marce „Jupik”, m.in. o tym jak, gdzie i w jaki sposób zdobyć zainteresowanie dzieci i dlaczego marki dziecięce to ciągłe zmiany. czytaj więcejNajbliższe wydarzenia:
Międzynarodowe Targi "Świat Dziecka", 25-26.02.2012, Warszawa EXPO XXI
Czy uważasz, że portal o marketingu dziecięcym jest potrzebny?