Thursday, 23 February 2012

Young

Święty Mikołaj - trade mark the Coca Cola company

Korpulentny starszy pan w czerwonym stroju i długą, siwą brodą nieodłącznie kojarzy mi się z Gwiazdką. Święty Mikołaj, obywatel Laponii. Postanowiłem rozwiązać zagadkę jego egzystencji oraz jego związek z The Coca-Cola Company. Przeprowadziłem internetowe dochodzenie i dzielę się z Wami wynikami w poniższym artykule. Miłej lektury!

Uwaga! Jeśli w pobliżu znajdują się osoby wciąż wierzące w Św. Mikołaja bądź też sam/sama jesteś taką osobą natychmiast przestań czytać. Zajmij się czymś innym, policz światełka na choince, posłuchaj kolędy albo pooglądaj zdjęcia reniferów w internecie. Treści zawarte w tym artykule mogą poważnie zachwiać Twoim światopoglądem!

W każdej chrześcijańskiej tradycji istniała postać przynosząca świąteczne prezenty, zwykle wywodząca się z mitologii pogańskiej. Krasnal, koza, kolęda... przykładów jest tyle ile kultur istniało w średniowiecznej Europie. W Niderlandach wierzono, że prezenty pod choinką zostawia Saint Nichalaus, na cześć pewnego świętego żyjącego na przełomie 3 i 4 wieku – Mikołaja z Miry.

Holendrzy zabrali swoją tradycję do USA, gdzie stała się popularna w XIX wieku. Od tego czasu rodzi się historia Mikołaja jakiego znamy do dziś. Za sprawą wydanego w 1822 roku poematu Night before Christmas popularny staje się wizerunek sympatycznej postaci z brodą, radosnym uśmiechem i okrągłym brzuszkiem. Wciąż nie chodzi jednak o człowieka tylko coś bardziej baśniowego – elfa. 

„His eyes how they twinkled! His dumps how merry!

His cheeks were like roses, his nose like cherry

And his beard on his chin was as white as snow...

His droll little mouth was drawn up like a bow

He had a broad face, a little round belly

That shook when he laughed, like a bowl of jelly

He was chubby and plump, a right jolly elf...”

Niecałe 40 lat później pierwsze rysunki Świętego pojawiają się w gazetach. Karykaturzysta Thomas Nast portretuje postać dla magazynu Herper Ilustrated Weekly. Mikołaj z tych ilustracji to niewątpliwie stary brodaty człowiek, ubrany w czerwony kubrak z białymi futrzanymi wykończeniami. Różni się od dzisiejszego Świętego wiankiem jesiennych liści na głowie i długą fajką do palenia ziela. Nast chętnie portretował go z zabawkami i stosami listów od dzieci.

Na swój dzisiejszy wizerunek korpulentnego, radosnego, siwobrodego starca w czerwono-białym kożuchu nasz bohater musiał czekać jeszcze co najmniej pół wieku, do czasów Wielkiego Kryzysu. To właśnie wtedy The Coca-Cola Company potrzebowała czegoś co pozwoli jej przetrwać kryzys, z którym zmagali się wszyscy w USA. Sprzedaż orzeźwiającego napoju malała, szczególnie nieciekawie wyglądała zimową porą. Potrzebne było coś, co zachęci ludzi do kupowania Coli w sezonie. Tym czymś okazała się promocja oparta o Święta Bożego Narodzenia i postać Św. Mikołaja. Ruszyła kampania reklamowa skierowana do całych rodzin. Trzeba wiedzieć, że dotychczas Cola była napojem tylko dla dorosłych.

Zmiana wizerunku przypadła na grudzień 1931 roku. Ta kampania należy do klasyki dzisiejszego advertismentu. Sklepy i apteki zostały dosłownie zasypane materiałami reklamowymi z świątecznymi elementami. Coca-Cola smakuje każdemu! Poczuj radość świąt z Colą! Hasła reklamowe uzupełniono o ilustrację Świętego Mikołaja z butelką coli. I to właśnie postać z tych ilustracji przesiąkła do dzisiejszej kultury masowej.

Brodaty grubasek z czapeczką z dzwonkiem narysowany przez szwedzkiego ilustratora Haddona Sundbolma okazał się strzałem w dziesiątkę – radosny pan został ciepło przyjęty przez amerykańskie rodziny a Coca-Cola zagościła na tysiącach wigilijnych stołów w całym kraju. Producent napoju do dzisiaj kontynuuje tę tradycję. W 2005 roku wizerunek został zastąpiony przez białe niedźwiedzie, dwa lata później powrócił świętując swoje 75-lecie. Wygląda na to, że firma nie zrezygnuje ze strategii reklamowej.

Rysownik pracował dla Coca-Cola Company przez następne 35 lat, pomagając tworzyć i utrzymywać specyficzną „propagandę bożonarodzeniową”, na której firma oparła swoją promocję w zimniejszej części roku. Komunikaty reklamowe powtarzane w każdym czasopiśmie (ten sam slogan, logotyp i kolor powtarzane aż do przesady) na stałe wpisały się w serca i umysły konsumentów. Na ten specyficzny odcień czerwieni każdy czuje magię zbliżających się świąt oraz... Coca Coli.

 

 

Wcześniej opublikowane

More

Wywiady

Wywiad z Patrycją Giurko - Group Brand Manager Hoop Polska

Patrycja Giurko - tworzyła strategię marek Jupi i Jupik na rynek: Polski, Czech, Słowacji oraz Węgier. Teraz w Hoop Polska odpowiada za kluczowe kategorie brandów, takich jak: Hoop Cola, Jupik, Jupi.

Z Panią Patrycją rozmawiamy o marce „Jupik”, m.in. o tym jak, gdzie i w jaki sposób zdobyć zainteresowanie dzieci i dlaczego marki dziecięce to ciągłe zmiany. czytaj więcej
poprzednie

Rynek pracy

Ankieta

Czy uważasz, że portal o marketingu dziecięcym jest potrzebny?

 


 


Tagi: