
.jpg)
Rapunzhair, bo to o nim mowa, powstał na podstawie badań, które udowodniły jego lecznicze właściwości. Jest to środek na włosy, zranienia, siniaki i blizny oraz wiele innych dolegliwości, których nie sposób tu wymienić. Te wszystkie właściwości zachwala reklama Rapunzhair, jednocześnie ostrzegając Amerykanów, aby przed użyciem tego środka poradzili się lekarza....
Rapunzhair, bo to o nim mowa, powstał na podstawie badań, które udowodniły jego lecznicze właściwości. Jest to środek na włosy, zranienia, siniaki i blizny oraz wiele innych dolegliwości, których nie sposób tu wymienić. Te wszystkie właściwości zachwala reklama Rapunzhair, jednocześnie ostrzegając Amerykanów, aby przed użyciem tego środka poradzili się lekarza. Wszystko byłoby ok., gdyby nie fakt, iż Rapunzhair naprawdę nie istnieje. Cała reklama jest ukrytym przekazem promującym nową animację Disneya. Firma ta zyskała nową dyrektor marketingu, pod której rządami ma działać zupełnie tak, jak działają największe koncerny FMCG.
Wszystko przez film „Zaplątani”- najnowszą produkcję Disneya opartą na motywach oryginalnej baśni Braci Grimm. Jest to opowieść o spotkaniu Roszpunce, posiadającej włosy o magicznych właściwościach zapewniających wieczną młodość, pod warunkiem, że nie są ścinane. Roszpunka spotyka pewnego dnia awanturnika Flynna. Tak właśnie rozpoczyna się cała historia. Produkcja ta kosztowała Disneya 260 mln. dolarów, co pobiło wszelkie rekordy świata dotyczące kosztów animowanych produkcji.
Podobnie jak inne produkcje Disneya, „Zaplątani” są skierowani zarówno do dzieci jak i dorosłych. Studio Pixar, które należy do Disneya, odwróciło dotychczasowy schemat konstruowania reklamy w celu zachęcenia rodziców do pójścia do kina. Reklama zaczyna się intrygującym pytaniem: „Co mógłbyś zrobić, aby pozostać młodym na zawsze?”. Lektor, powołując się na rzekome badania, które wykazały lecznicze właściwości włosów, radzi aby środek Rapunzhair używać na rany, zadrapania oraz wszelkie inne dolegliwości związane z wiekiem. Na koniec pojawia się znana nam wszystkim formułka o konieczności konsultacji z lekarzem przed użyciem środka. Całość do złudzenia przypomina reklamy produktów koncernów farmaceutycznych. Całość ilustrowana jest zgrabnie scenami z filmu.
Ale kampania reklamowa na tym się nie kończy. Drugi ze spotów reklamuje tym razem nowy zapach. Smolder, bo taka jest nazwa perfum, promowany jest poprzez budowanie nastroju oczekiwania, romantyzmu i tajemnicy. Czyli bardzo podobnie jak w reklamach z tej kategorii produktowej. Obydwa filmy przeznaczono do rozpowszechniania poprzez Internet, jednak reklamę środka Rapunzhair wyemitowano również w telewizji podczas przerwy w popularnym w USA programie Saturday Night Life nadawanym w NBC.
Reklamy stworzone przez Pixara są efektem zmian kadrowych jakie zaszły ostatnio w całym koncernie, Nową dyrektor marketingu została M.T. Carney, była właścicielka agencji marketingu zintegrowanego Naked. Na reklamę studio Disney’a przeznacza rocznie około 2 mld. dolarów.
Według koncepcji nowej dyrektor wszystkie należące do Walt Disney Company studia powinny myśleć kategoriami poszczególnych marek wypuszczanych na rynek. W ten właśnie sposób działają już największe koncerny FMCG takiej jak Coca-Cola Company czy Procter&Gamble. Każda marka działa w ściśle zdefiniowanej kategorii produktowej i posiada dużą spójność wizerunkową.
Takie działania pochłaniają dużo pieniędzy, a więc potrzebują dużych budżetów na reklamę, która tę spójność tworzy. Walt Disney Company niewątpliwie taki budżet posiada.
Teraz w swoich szeregach ma również odpowiednich ludzi, co tworzy z tej firmy niezrównaną konkurencję.

Patrycja Giurko - tworzyła strategię marek Jupi i Jupik na rynek: Polski, Czech, Słowacji oraz Węgier. Teraz w Hoop Polska odpowiada za kluczowe kategorie brandów, takich jak: Hoop Cola, Jupik, Jupi.
Z Panią Patrycją rozmawiamy o marce „Jupik”, m.in. o tym jak, gdzie i w jaki sposób zdobyć zainteresowanie dzieci i dlaczego marki dziecięce to ciągłe zmiany. czytaj więcejNajbliższe wydarzenia:
Marketing przyszłości – Trendy. Strategie. Instrumenty, 15.10.2012 Szczecin
Czy uważasz, że portal o marketingu dziecięcym jest potrzebny?