

Tworzenie „wirtualnych światów” to jeden z ważniejszych ostatnich trendów marketingu dziecięcego. Na Zachodzie popularne od dłuższego czasu, w Polsce też zaczynają być dostrzegane jako ważna część strategii, w znacznym stopniu wspierająca inne działania marketingowe.
Od kilku lat, odkąd tworzenie wirtualnych światów stało się popularną formą komunikacji z młodymi konsumentami, niekwestionowanym liderem w tej dziedzinie w Polsce i na świecie jest Club Penguin, prowadzony przez Disneya i dedykowany dzieciom około 6. roku życia, który w 2011 roku miał już 150 milionów zarejestrowanych użytkowników na całym świecie.
Serwis news.cnet.com zwraca uwagę na pozytywne aspekty korzystania z wirtualnych światów przez dzieci: uczą się one życia w społeczeństwie, bezpiecznego korzystania z internetu i jak funkcjonować jako młody konsument. Zauważa też, że wirtualne platformy z grami i aplikacjami dla dzieci, są stworzone specjalnie dla nich, wobec czego rodzice mogą być dużo mniej zaniepokojeni, jeśli maluch gra w kubusiowe gry, niż gdyby wcielało się w żądnego krwi predatora. Mimo tych wszystkich niewątpliwych zalet, nadal wielu rodziców uważa serwisy internetowe odwiedzane przez ich dzieci za niebezpieczne. I mimo tych obaw żywionych przez rodziców, 2/3 młodych użytkowników Internetu deklaruje, że nie umiałoby bez niego żyć.
Wobec lawinowo rosnącego zainteresowania serwisami typu virtual world nie dziwi, że coraz więcej marek decyduje się na otwarcie podobnego serwisu. Strona barbie.pl (polska wersja językowa strony barbie.com) umożliwia oglądanie filmów, udostępnia gry, pozwala przebrać i uczesać swoją bohaterkę. Jej popularność wśród dziewczynek zachęca firmę Mattel, producenta słynnej lalki i twórcę strony, do wprowadzania w życie coraz nowszych pomysłów.
Jeśli ktoś sądzi, że w starciu z kultową lalką i pomysłowymi, interaktywnymi pingwinami stare, dobre pluszaki odejdą w zapomnienie, myli się. A przynajmniej nie do końca ma rację. By się o tym przekonać, wystarczy zajrzeć na stronę webkinz.com i odwiedzić wirtualny świat zwierzaków, XXI-wiecznych krewnych dobrze znanych pluszowych zabawek. To niezwykle popularna na świecie strona, niedostępna jeszcze w polskiej wersji językowej. Zabawki Webkinz nie są nad Wisłą popularne, stąd brak dostępności strony dla polskojęzycznych maluchów. Kto wie jednak, może niebawem wirtualne światy zaczna żyć własnym życiem, w oderwaniu od marek-matek i nie będzie konieczna obecność w danym kraju bazowego produktu, by wirtualny świat przyciągnął tamtejsze dzieci?
Zanim jednak (i jeśli w ogóle) Webkinz wejdzie na polski rynek, mamy kilka własnych internetowych, dziecięcych światów stworzonych przez polskie marki. Prym w tej kategorii wiedzie producent soków i napojów dla dzieci, nie zabawek, marka Kubuś. Strona dedykowana jest młodszym dzieciom i zawiera animacje i gry, nie jest to więc dokładne przełożenie tego, co jest dostępne na zagranicznych stronach. Wielu rodziców ma pewność, że na przeznaczonej dla najmłodszych witrynie, firmowanej na dodatek dobrze znanym i cieszącym się zaufaniem znakiem towarowym, nie może ich pociechy spotkać nic złego. Wystarczy poświęcić chwilę uwagi forom internetowym, na których rodzice zwierzają się, jak bardzo podoba się im to innowacyjne na polskim rynku rozwiązanie, by móc zaryzykować stwierdzenie, że wirtualne światy dzieci będą dynamicznie rozwijającym się w najbliższej przyszłości marketingowym trendem.
Urodziny Myszki Miki - AR w Nowym Jorku
Huczne urodziny Myszki Miki - zobaczcie co działo się w listopadzie 2011 w NY

Patrycja Giurko - tworzyła strategię marek Jupi i Jupik na rynek: Polski, Czech, Słowacji oraz Węgier. Teraz w Hoop Polska odpowiada za kluczowe kategorie brandów, takich jak: Hoop Cola, Jupik, Jupi.
Z Panią Patrycją rozmawiamy o marce „Jupik”, m.in. o tym jak, gdzie i w jaki sposób zdobyć zainteresowanie dzieci i dlaczego marki dziecięce to ciągłe zmiany. czytaj więcejNajbliższe wydarzenia:
Marketing przyszłości – Trendy. Strategie. Instrumenty, 15.10.2012 Szczecin
Czy uważasz, że portal o marketingu dziecięcym jest potrzebny?