

Jak sprzedać wiedzę? Odpowiedź jest prosta: jak każdy inny produkt. Należy udowodnić, że jest potencjalnemu klientowi niezbędny.
Dziś nie trzeba już dowodzić, jak cenną umiejętnością jest porozumiewanie się w językach obcych. Jeden język obcy uznaje się zwykle za standard, znajomość dwóch, trzech jest mile widziana, nie tylko na rynku pracy, ale i w codziennych kontaktach. Umiejętność porozumiewania się w kilku językach jest również umiejętnością podnoszącą prestiż i status w grupie rówieśników. Wiedzą o tym właściciele i marketingowcy szkół językowych, ale też nastolatki i ich rodzice, dlatego chętnie posyłają do szkół swoje pociechy, aby w niedługim czasie porozumiewały się językiem Shakespeare'a, Goethego, Dostojewskiego czy Zoli.
W ciągu ostatnich 20 lat powstały i upadły tysiące szkół językowych. Dokładnej liczby podać nie sposób, ponieważ szkoły językowe nie mają obowiązku rejestracji w kuratoriach, a prowadzą zwykłą działalność gospodarczą. Jeszcze na początku XXI wieku, gdy szkół językowych było mniej, starały się one otrzymać status niepublicznej placówki oświatowej i o zarejestrowanie w kuratorium. Dawało to uczestnikom i rodzicom uczestników kursów większe poczucie bezpieczeństwa co do poziomu kształcenia i jego kontroli. Dziś zastąpił te zabiegi system certyfikacji przez stowarzyszenia językowe i status ośrodka egzaminacyjnego, co niekoniecznie jest gwarancją wysokiego poziomu merytorycznego.
Według Raportu krajowego Ministerstwa Edukacji Narodowej w latach 2000-2005 aż 71% uczestników kursów językowych zmieniało szkoły, w poszukiwaniu odpowiedniego poziomu. Znaczyć to może, że ponad połowa szkół językowych nie zapewnia swoim uczniom zadowalającego poziomu, przy czym mimo tego, co deklarują uczniowie, niekoniecznie musi chodzić o poziom merytoryczny. Innymi czynnikami wpływającymi na podjęcie decyzji o zmianie (i wyborze) szkoły są: jej lokalizacja, baza, różnorodność oferowanych kursów, system zniżek i promocji.
Co więć można zrobić, by zachęcić uczniów do wybrania właśnie naszej szkoły? Najlepszym sposobem jest utrzymywanie wysokiego poziomu edukacyjnego, zatrudnianie merytorycznie przygotowanych nauczycieli, których kompetencje pozwalają rozwijać umiejętności językowe słuchaczy na różnych poziomach, posiadanie w ofercie zajęć z native speakerami, czyli osobami posługującymi się danym językiem obcym jako ojczystym i organizowanie bezpłatnych lekcji próbnych, by tego wszystkiego mogli doświadczyć potencjalni uczniowie, nie ryzykując finansowo.
Tradycyjne formy marketingu szkół językowych to nieśmiertelne ulotki. Dobrze jednak pamiętać, by z rozdawaniem różnych materiałów informacyjnych i reklamowych poczekać na drugi etap promocji, tj. gdy ruszą już lekcje w szkole (tylko wtedy można zaprosić potencjalnie zainteresowanych na lekcje próbne), gotowa będzie strona internetowa, która przybliży ofertę szkoły i ewentualnie kulturę krajów, których języków mamy zamiar w szkole uczyć. W kolejnym etapie warto wprowadzić część strony dostępną dla uczniów po zalogowaniu z ćwiczeniami językowymi, artykułami w językach obcych, nagraniami dźwiękowymi do samodzielnych ćwiczeń. Dodajmy też, że lepszy odzew będą miały te ulotki, które zawierają informację ciekawą, cenną dla przechodnia, może to być np. kupon rabatowy.
Dobrą metodą są również artykuły sponsorowane na portalach i w czasopismach przeznaczonych dla osób, któe potencjalnie są zainteresowane zdobywaniem bądź poprawą swoich umiejętności porozumiewania się w obcych językach, tj. czasopismach, gazetach i portalach przeznaczonych dla uczniów, studentów, osób dużo podróżujących ze względu na charakter pracy itp. Jeśli oferujemy nauczanie języka specjalistycznego, np. angielskiego medycznego czy rosyjskiego technicznego, nie zaszkodzi z pewnością ogłoszenie lub artykuł w prasie branżowej.
Przy umiejętnym zastosowaniu tych strategii marketingowych zadziała najlepsza możliwa dla szkoły reklama – system poleceń i rekomendacji.
Według badań ELAN z 2006 roku aż 945 000 europejskich małych i średnich przedsiębiorstw traci dochody (ponad 100 000 Euro rocznie), ponieważ nie korzysta ze strategii językowych takich jak np. kilkujęzyczna strona internetowa czy pracownicy posługujący się językami obcymi na poziomie przynajmniej dobrym. Te firmy jednak, które zainwestowały w kompetencje językowe pracowników odnotowały znaczny wzrost obrotów, nawet o 25%. Oczywiste więc wydaje się, że podnoszenie kompetencji językowych staje się koniecznością, a zatem szkoły językowe będą cieszyły się rosnącą popularnością.
Społecznościowa choinka - Heineken w Singapurze
Święta w Singapurze od Heineken - Super Social Christmas Tree

Patrycja Giurko - tworzyła strategię marek Jupi i Jupik na rynek: Polski, Czech, Słowacji oraz Węgier. Teraz w Hoop Polska odpowiada za kluczowe kategorie brandów, takich jak: Hoop Cola, Jupik, Jupi.
Z Panią Patrycją rozmawiamy o marce „Jupik”, m.in. o tym jak, gdzie i w jaki sposób zdobyć zainteresowanie dzieci i dlaczego marki dziecięce to ciągłe zmiany. czytaj więcejNajbliższe wydarzenia:
Marketing przyszłości – Trendy. Strategie. Instrumenty, 15.10.2012 Szczecin
Czy uważasz, że portal o marketingu dziecięcym jest potrzebny?