Sunday, 20 May 2012

Temat Główny

„Cukierek albo psikus” w Halloween, czyli kto z sukcesem drąży w dyniach

Święta Halloween, najhuczniej obchodzone w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Kanadzie i Irlandii to, po Gwiazdce, święta generujące największe zyski dla wielu firm.

 Zwyczaj odnoszący się do święta zmarłych, obchodzony jest w wielu krajach nocą 31 października a jego największymi fanami są dzieci i młodzież. Właśnie wtedy najmłodsi, przebrani w stroje: czarownic, potworów, duchów i innych postaci z zaświatów, odwiedzają najbliższych sąsiadów. Krążąc po okolicy, proponują im niecodzienne ultimatum: „cukierek albo psikus” (ang. trick or treat). 

 Halloween to zatem kolejna, świetna okazja do promowania własnych usług, czy towarów. Opracowanie kampanii marketingowej nawiązującej do Halloween to skuteczny sposób na dotarcie z komunikacją do dzieci i ich rodziców. Największą grupą zainteresowaną Halloween są głównie matki z dziećmi. Jest to liczna grupa, do której warto dotrzeć z niestandardową komunikacją, czy promocyjną ofertą. Prawie każdy marketer chce zatem przekonać do swoich usług zwłaszcza matki, które podejmują większość decyzji zakupowych w domu. Dlatego też zaplanowanie kampanii na Halloween pod kątem rodziców i dostosowanie jej do potrzeb zmieniających się trendów wśród dzieci i nastolatków to nadrzędny cel, dzięki któremu można pozyskać wiernych konsumentów. 

  Jak wygląda Halloween na świecie a zwłaszcza w Ameryce? Corocznie zwiększa się suma wydatków na święto duchów a zyski liczone są w tysiącach dolarów. Już pod koniec sierpnia, sklepowe półki uginają się od setek towarów, zwłaszcza w kategorii słodyczy. Można kupić wszelkiego rodzaju cukierki - w kształcie dyni, kościotrupów, czy duchów. Powodzeniem cieszą się również towary odzieżowe: wszelkie kostiumy dla dzieci oraz dorosłych. W tym roku można nawet przebrać się za gwiazdy pop i kupić specjalne soczewki a la Marylin Manson, czy przebrać się w strój Lady Gaga (szczegółową ofertę ze strojami można znaleźć np. w serwisie: www.halloweensales2011.com). Halloween to szansa na „obłowienie się” dla wszelkich firm produkujących akcesoria, takie jak: maski, świecące w ciemności sztuczne szczęki, dekoracje do ozdobienia domu (świece, lampiony z dyni), biura, czy swojej restauracji. Tysiące amerykanów wkłada wiele wysiłku żeby wyróżnić swoją siedzibę i przemienić ją w przerażające domostwo, w którym straszy. W związku z tym, jak grzyby po deszczu pojawiają się firmy, które specjalizują się w aranżacjach domów/ogrodów, jak również powodzeniem cieszą się usługi wizażystek i stylistek, które pomagają w wykonaniu specjalnego makijażu i doradzają w wyborze odpowiedniego stroju na Halloween. To przede wszystkim dzieci napędzają rynek, ponieważ to one z zapałem bawią się w „trick or treat” i molestują rodziców, którym ciężko odmówić, gdy dziecko z wypiekami na twarzy, mówi o swoim wymarzonym stroju kościotrupa, czy prosi o przygotowanie balu dla przyjaciół z okazji Halloween. W związku z imprezami rozwija się też produkcja specjalnych kartek, zaproszeń, które można wysłać do swoich znajomych z zaproszeniem na domowe Halloween Party. 

 Podobnie w Wielkiej Brytanii przez ostatnie dziesięć lat sprzedaż z okazji Halloween systematycznie rosła i stała się zjawiskiem istotnym dla handlu detalicznego. Planet Retail przewiduje, że obroty mogą przekroczyć 235 mln funtów wobec 195 mln w zeszłym roku. Firmy Tesco, Sainsbury i Asda przewidywały, że sprzedaż z tej okazji będzie większa niż na Walentynki. Sieć Fortnum & Mason o połowę zwiększyła zapasy halloween’owych gadżetów, ale i tak nie sprostała zapotrzebowaniu na szkielety z białej czekolady, które rozeszły się w parę dni w czasie ostatnich świąt. Asda, druga co do wielkości sieć detaliczna w Wielkiej Brytanii (własność amerykańskiego Walmarta) przygotowała dla klientów o 10 proc. więcej dyń niż w zeszłym roku. Angel Fancy Dress, największa z brytyjskich firm handlujących kostiumami, twierdzi, że sprzedaż corocznie się zwiększa o ok. 20%. Popyt na rozmaite gadżety sprawia, że detaliści urozmaicają i powiększają ofertę. Nowe produkty wprowadziła np. sieć piekarni Greggs, która zachęciła personel do przebrania się w halloween’owe stroje. Firma spodziewała się podwoić obroty okolicznościowymi wyrobami w stosunku do zeszłego roku, gdy przez cztery tygodnie sprzedała ich 1,3 miliona. 

 W Polsce na mniejszą skalę, ale również rozwija się sprzedaż i specjalne promocyjne oferty z okazji Halloween. Dlaczego? Do polskich szkół i liceów przenikają nowości z innych kultur, sprzyjają temu media, takie jak MTV, czy inne programy promujące amerykański styl życia. Granice są otwarte, ludzie wyjeżdżają, wracają. Halloween, podobnie jak Walentynki, wydaje się powoli, ale jednak trwale, zakorzeniać w polskiej kulturze. Może nie jest to jeszcze zjawisko masowe, tak jak za oceanem, jednak bale kostiumowe i festiwale z horrorami (w zeszłym roku sieć Multikino organizowała np. „Maraton Halloween”) zdarzają się i u nas coraz częściej. Ostatnio modne stały się halloween’owe imprezy klubowe. Lokale są wtedy ozdabiane motywami ze znanych filmów grozy, a osoby w kostiumach często nie muszą płacić za wejście. Wtedy też organizowane są różne akcje specjalne, np. selekcje - darmowy wstęp mają, tylko odpowiednio ucharakteryzowani, goście. Restauratorzy, wiedzą że Halloween to świetny czas na promocję swojego lokalu i organizowanie imprez tematycznych. Kucharze troszczą się o specjalne halloween’owe menu z nowymi przepisami kulinarnymi (np. w sieci można znaleźć przepis na: absurdalny dip z mózgu Halloween), gdzieniegdzie można też kupić w halloween’owe wypieki cukiernicze: np. muffiny z pajęczyną. Organizowane są też weekendowe wyjazdy z duchami, czy „noce grozy”, na których organizatorzy gwarantują wisielczy nastrój i welcome drinki: „krwawe oko” (oferta wyjazdów/programów np. w serwisie: http://odkryjpomorze.pl/).

 Halloween to przede wszystkim świetna zabawa dla dzieci i młodzieży, która przyjmuje amerykańskie święto z przymrużeniem oka, jako pretekst do kolejnej imprezy. Już 15 października w Warszawie organizowane są targi alternatywne „Dark Market”, na których można zaopatrzyć się w najmodniejsze kostiumy i zapoznać się z ofertą wystawców, którzy już zaczęli zarabiać na polskim Halloween, szczegóły na: http://dark-market.pl.

Wywiady

Wywiad z Patrycją Giurko - Group Brand Manager Hoop Polska

Patrycja Giurko - tworzyła strategię marek Jupi i Jupik na rynek: Polski, Czech, Słowacji oraz Węgier. Teraz w Hoop Polska odpowiada za kluczowe kategorie brandów, takich jak: Hoop Cola, Jupik, Jupi.

Z Panią Patrycją rozmawiamy o marce „Jupik”, m.in. o tym jak, gdzie i w jaki sposób zdobyć zainteresowanie dzieci i dlaczego marki dziecięce to ciągłe zmiany. czytaj więcej
poprzednie

Rynek pracy

Ankieta

Czy uważasz, że portal o marketingu dziecięcym jest potrzebny?

 


 


Tagi: